Alicja w krainie czarów – streszczenie szczegółowe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Przez króliczą norę
Alicja siedzi senna nad brzegiem rzeki. Spogląda siostrze przez ramię, jednak jej książka wydaje się dziewczynce nudna. Nagle przebiega obok niej Biały Królik mówiąc, że będzie spóźniony. Wyciąga zegarek kieszonkowy i podąża w stronę nory. Alicja odruchowo podąża za królikiem i wskakuje do przypominającej studnię nory. Przez długi czas spada, zauważając wokół siebie regały i półki.

Udaje jej się pochwycić słoik z marmoladą, jednak jest on pusty.
Nie mając nic ciekawszego do roboty, Alicja zastanawia się jak długo jeszcze będzie spadać i czy uda jej się przelecieć na wylot przez całą Ziemię. Mówi głośno do siebie, wspominając swego kota Jacka. Podczas udawanej konwersacji nagle ląduje cało i zdrowa. Dostrzega Królika, który znika za rogiem.

Alicja wchodzi do dużego korytarza, w którym jest wiele drzwi. Są one zamknięte. Na szklanym stoliku dziewczynka znajduje klucz, jednak nie pasuje on do żadnej dziurki. W końcu odnajduje małe wejście, za którym widnieje piękny ogród. Drzwi są zbyt małe, by Alicja się przez nie przecisnęła, więc zaczyna szukać czegoś, co pomogłoby jej wejść. Na stole stoi butelka z napisem: „Wypij mnie”.

Alicja wypija płyn, upewniając się, że nie ma w nim trucizny. Dziecko staje się natychmiast małe, jednak okazuje się, że klucz do ogrodu pozostał na stoliku, który jest teraz bardzo wysoko nad głową. Na przemian płacze i beszta się, gdy nagle dostrzega ciastko pod stołem z napisem: „Zjedz mnie”. Z nadzieją je zjada, jednak początkowo nic się nie dzieje.

Sadzawka z łez
Kiedy Alicja kończy jeść ciastko okazuje się, że urosła do wielkości dziewięciu stóp (angielska miara) i ledwo może dostrzec swoje stopy, nie mówiąc już o wejściu do ogrodu. Zaczyna płakać, a jej wielkie łzy tworzą pod jej stopami sadzawkę. Ponownie pojawia się Biały Królik, który mówi, że spóźni się do Księżnej. Umyka jednak zostawiając wachlarz i rękawiczki. Dziewczynka podnosi wachlarz.

Zastanawia się, że może być kimś innym niż jest. Aby dowiedzieć się kim jest, zaczyna przytaczać lekcje. Okazuje się, że wciąż się myli, dlatego myśli, że może jest swoją koleżanką Małgosią. Jeśli tak jest, postanawia zostać na dole. Chociaż nie wie kim na pewno jest ma świadomość, że kiedyś wydostanie się na powierzchnię.

Alicja zauważa, że wachlując się jej rozmiar się zmniejsza. Kurczy się więc do takich rozmiarów, by przejść przez małe drzwi. Znów zapomina o kluczu, jednak ważniejsze jest, ze nagle znajduje się w zbiorniku ze słoną wodą niczym w morzu – to sadzawka z jej łez. Podczas gdy płynie spotyka Mysz, ta jednak jej nie rozumie. Próbuje mówić do niej po francusku i cytuje wierszyk o kocie. Na to wspomnienie Mysz czuje przerażenie. Dziewczynka przeprasza ją, jednak w roztargnieniu wspomina o swym kocie Jacku. Mysz czuje się obrażona. Zmiana tematu na zagadnienie psów także nie przynosi rezultatu. Dyskusja straszy ją jeszcze bardziej. Alicja obiecuje, że już nie wspomni ani o psach, ani o kotach. Mysz wraca i mówi, że na brzegu opowie swą historię o psach i kotach, która wytłumaczy jej strach. Dziewczynka płynie do brzegu w towarzystwie innych zwierząt (Gołąb, Papużka, Orzełek), które także wpadły do „morza”.

Wyścigi ptasie i opowieść myszy
Alicja i grupa zwierząt lądują na brzegu i postanawiają się osuszyć. Mysz wydaje polecenia i każe słuchać nudnej lekcji historii. Opowieść o Wilhelmie Zdobywcy wydaje się jej najbardziej „suchą” rzeczą jaką zna. Po zakończeniu historii Alicja i inne zwierzęta nadal nie byli susi, dlatego Gołąb zaproponował, by zorganizować ptasi wyścig. Wyznaczył kierunek i metę i dał sygnał do rozpoczęcia biegu.

Zwierzęta biegały chaotycznie, a po pół godzinie Gołąb oznajmił, że wyścig się skończył. Uznaje, że wygrali wszyscy i wyznacza Alicję do przyznania nagród. Dziewczynka wręcza uczestnikom cukierki, sama pozostając bez nagrody. Gołąb wręcza jej jednak naparstek (który Alicja odnajduje w kieszeni), co dziewczynka uznaje za absurdalne (podobnie jak cały bieg).

Po zjedzeniu cukierków Mysz oznajmia, że opowie swą historię. Alicja myli słowo „zaogniony” ze zbitką „za ogony”. Mysz karci ją, że w ogóle nie słucha opowieści. Mimo przeprosin czuje się urażona i odchodzi. Zwierzęta są niepocieszone, a Alicja mówi, że jej kot na pewno przyniósłby Mysz, gdyż jest dobrym myśliwy, Przerażone zwierzęta rozbiegają się, a Alicja zostaje sama. Zaczyna płakać, gdy z oddali dobiegają ją odgłosy czyichś stóp.


Wysłannik Białego Królika
Biały Królik zbliżył się do Alicji poszukując swych rękawiczek i wachlarza. Alicja bezskutecznie pragnie mu pomóc. Biały Królik myli Alicję ze swoją pokojówką Marianną i nakazuje jej przynieść z domu potrzebne rzeczy. Zaskoczona tym żądaniem dziewczynka staje się posłuszna i wkrótce odnajduje dom Królika. Zastanawia się, że to bardzo dziwne, żeby zwierzęta wydawały polecenia ludziom i zastanawia się, jak by zareagowała, gdyby tak zachował się jej kot Jacek. W domu odnajduje rękawiczki i wachlarz oraz napój z etykietą „Wypij mnie”. Kosztuje płynu i w bardzo szybkim tempie rośnie – jej ręka znajduje się na zewnątrz, a noga w kominie.

Alicja uświadamia sobie, że jej przygody przypominają bajki i postanawia, że je spisze, gdy dorośnie. Biorąc pod uwagę swój wzrost stwierdza, że może jest już dorosła. Przemyślenia przerywa jej Biały Królik domagający się rękawiczek i wachlarza. Próbuje się wedrzeć do domu, jednak Alicja blokuje drzwi. Gdy stara się wejść oknem Alicja potrąca go swą wielką dłonią. Królik wraz ze swym służącym Bazylim i próbują ponownie dostać się do domu, jednak pacnięcie Alicji powstrzymuje ich. Inny służący, jaszczurka Biś, stara się dostać do domu kominem, jednak Alicja sprawia, że wylatuje z komina w powietrze. Tłum zebrany pod domem pragnie spalić obejście, jednak Alicja straszy ich swym kotem. Królik z innymi zaczyna rzucać w dziewczynkę kamieniami. Kamyczki zamieniają się w ciastka. Alicja po skosztowaniu jednego staje się znów mała i szybko opuszcza dom Królika.

Dziewczynka ucieka do lasu i zastanawia się, jak wrócić w normalnej postaci i wejść do ogrodu. Nagle dostrzega nad sobą wielkiego szczeniaka, boi się, że pies może być głodny. Rzuca mu patyk, a sama chowa się przed stratowaniem za ostem. Zastanawia się co może zjeść lub wypić, by wrócić do swej naturalnej postaci. Dostrzega wielki grzyb, na którego wierzchołku siedzi ogromny, niebieski pan Gąsienica i pali fajkę.

Rada pana Gąsienicy
Na szczycie grzyba Alicja spotyka wielkiego pana Gąsienicę, który odpoczywa paląc wodną fajkę. Patrzą na siebie nawzajem, aż w końcu stworzenie pyta kim jest dziewczynka. Ma ona problemy z wyjaśnieniem tek kwestii negatywnie nastawionemu i pogardliwemu panu Gąsienicy. Odrzucona dziewczynka pragnie odejść jednak gąsienica przywołuje ją i prosi o powiedzenie wiersza. Stwierdza, że Alicja czyni to błędnie i pyta, jaki rozmiar chciałaby przyjąć. Dziecko odpowiada, że trzy cale, jaki ma obecnie to nędzny rozmiar, a pan Gąsienica obraża się, bo właśnie tyle ma. Zanim odchodzi informuje, że jedzenie grzyba z jednej strony pozwala rosnąć, zaś z drugiej kurczyć się.

Alicja próbuje grzyba z prawej strony i kurczy się. Następnie próbuje z lewej strony. Jej szyja rośnie tak wysoko, że głowa znajduje się ponad wierzchołkami drzew. Gdy pragnie się schylić zaczyna ją atakować Gołębica, która pomyliła Alicję ze żmiją pragnącą zjeść jej jaja. Nie przyjmuje wyjaśnień dziewczynki, że nie jest wężem i odlatuje do gniazda. Dzięki jedzeniu grzyba Alicja wraca do normalnej postaci. Wędruje przez las szukając wejścia do ogrodu. Po drodze napotyka na niewielkie drzwi. Pragnąc wejść do środka, zmniejsza się.

Prosię i pieprz
Po wyjściu z lasu Alicja obserwuje scenę przed domem. Ryba w liberii lokaja puka do drzwi. Otwiera jej podobnie ubrany Lokaj Żaba i odbiera pismo zapraszające Księżnę na partię krykieta u Królowej. Po odejściu Ryby Alicja zbliża się do Żaby, która siedzi na ziemi i tempo patrzy w niebo. Dziewczynka puka do drzwi, jednak Żaba – Lokaj wyjaśnia, że nikt jej nie otworzy, bo on jest na zewnątrz, a ludzie w środku robią za dużo hałasu by ją usłyszeć. Żaba mówi, że zamierza siedzieć tu przez kilka dni. Nie wydaje się zdziwiona, gdy drzwi nagle się otwierają i wylatuje przez nie talerz, który przelatuje jej koło nosa. Zdenerwowana postawą Żaby – Lokaja Alicja wchodzi przez drzwi do kuchni. Widzi Księżną, która niańczy dziecko, na palenisku siedzi uśmiechnięty kot, zaś przy kuchni stoi Kucharka i wsypuje pieprz do kotła z zupą. Nadmiar pieprzu powoduje, że Księżna i dziecko bez przerwy kichają.

Alicja pyta Księżnę, dlaczego kot się uśmiecha i dowiaduje się, że to Kot Dziwak z Cheshire. Zastanawia się nad tajemniczym uśmiechem kota, jednak Księżna mówi jej niegrzecznie, że nie musi wiedzieć wszystkiego. Tymczasem Kucharka wciąż rzuca w Księżnę czy popadnie – duszą od żelazka, patelniami, garnkami i talerzami. Alicja stara się ją powstrzymać. Księżna śpiewa dziecku kołysankę, a następnie wstaje i wychodzi, by przygotować się do gry z Królową i rzuca płaczące dziecko Alicji.

Alicja odkrywa, że to nie dziecko tylko prosię i wypuszcza je. Ponownie spotyka Kota Dziwaka na gałęzi. Po zapytaniu dokąd ma się udać, dostaje odpowiedź, że gdziekolwiek nie pójdzie zawsze gdzieś dojdzie. Proponuje, by odwiedziła Zwariowanego Kapelusznika lub Szaraka Bez Piątej Klepki, ale ostrzega, że obaj są szaleni. Kiedy Alicja mówi, że nie chce być w towarzystwie szalonych ludzi, Kot zapewnia ją, że także jest szalona, inaczej nie byłoby jej w Krainie Czarów. Informuje, że spotkają się później na meczu krokieta u Królowej. Kot znika, na koniec pozostaje widoczny jedynie jego uśmiech. Alicja postanawia odwiedzić Szaraka. Gdy odkrywa, że dom jest sporych rozmiarów kosztuje grzyba i dostosowuje swój rozmiar.

Zwariowany podwieczorek
Alicja spotyka na popołudniowej herbacie u Szaraka Bez Piątej Klepki Zwariowanego Kapelusznika. Dostrzega także siedzącego między nimi Susła, który usiłuje spać. Zebrani mówią, że dla Alicji nie ma miejsca, mimo że przy stole jest wiele wolnych krzeseł. Szarak oferuje dziewczynce wino, ale okazuje się, że wina nie ma. Gdy podróżniczka zarzuca mu, że jest nieuprzejmy, stwierdza, że niegrzecznie jest przychodzić do kogoś bez zaproszenia. Do rozmowy przyłącza się Kapelusznik, który napomina dziecko, że powinno ostrzyc włosy, a następnie zadaje jej zagadkę: „jaka jest różnica między krukiem a piórnikiem?”. Alicja próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie.
Przy stole zapada cisza. Zwariowany Kapelusznik pyta Szaraka o czas. Jego zgarek nie wskazuje godzin, a dni miesiąca. Okazuje się, że jest uszkodzony co złości Kapelusznika. Zarzuca Szarakowi, że gdy smarował zegarek masłem znajdowały się tam okruszki. Ten zanurza zegarek w herbacie i ponuro mówi, że to było najlepsze masło.

Alicja denerwuje się na Kapelusznika, gdy dowiaduje się, że nie zna odpowiedzi na zagadkę, którą zadał. Uważa, że zebrani tracą czas na wymyślanie zagadek, które nie mają odpowiedzi. Kapelusznik tłumaczy, że Alicja nie zna czasu. Wytłumaczył, że przed rokiem pogniewał się z Czasem na koncercie u Królowej. Gdy źle śpiewał piosenkę władczyni stwierdziła, że „zabija Czas” i od tamtej pory Czas odmówił mu posłuszeństwa. Od tamtej pory ich podwieczorek trwa wiecznie, zatrzymał się na godzinie szóstej, czyli w porze picia herbaty.
Znudzony Szarak stwierdza, że czas by Suseł opowiedział jakąś historię. Ten opowiada o trzech siostrach, które mieszkały na dnie studni i żywiły się syropem, a także uczyły się rysować syrop. Alicja wtrąca wiele pytań czym wyprowadza Susła z równowagi.

Po tym, jak Kapelusznik ją obraża Alicja opuszcza towarzystwo. Odchodząc widzi, jak Kapelusznik i Szarak próbują wepchnąć Susła do dzbanka z herbatą. Dziewczynka stwierdza, że to jej najgorszy podwieczorek. W lesie Alicja znajduje kolejne drzwi, po przejściu przez nie powraca do komnaty z wieloma drzwiami. Za sprawą magicznego grzyba zwiększa się, by dostać klucz ze stołu, a następnie zmniejsza, by w końcu wejść do ogrodu.

Partia krokieta u Królowej
Wewnątrz ogrodu Alicja spotyka trzech ogrodników w kształcie kart do gry. Dwójka, Piątka i Siódemka kłócą się podczas przemalowywania róż na czerwono. Karty tłumaczą, że zasadzili białe róże przez pomyłkę i teraz muszą je przemalować zanim dowie się o tym Królowa Kier. Wtenczas przybywa Królowa wraz ze swoją świtą. Ogrodnicy padają w ukłonie na ziemię, a władczyni z surowością pyta dziewczynkę o imię. Alicja odpowiada jej łaskawie i stwierdza, że nie powinna się bać Królowej i jej sług, ponieważ to tylko karty do gry. Królowa pyta Alicję o ogrodników, a ta odpowiada jej z nonszalancją, za co zostaje skazana na ścięcie. Uspokaja ją Król. Pani skazuje też na ścięcie ogrodników, jednak Alicja ratuje ich ukrywając w doniczce i idzie wraz z Królową grać w krokieta. Od Białego Królika dowiaduje się, że Księżna jest w niełasce u Królowej – także została skazana za to, że dała władczyni po nosie.

Alicji trudno jest się przystosować do osobliwej wersji krokieta. Pole jest pofałdowane, a zamiast piłek i młotków używa się żywych jeży i flamingów. Poszczególne karty stoją na czworakach tworząc miejsca, do których trzeba trafić piłką. Podczas gry Królowa wciąż krzyczy o ścinaniu głów. Alicja próbuje wymknąć się z partii krykieta, ale dostrzega ją uśmiechnięty Kot-Dziwak. Gdy pyta co słychać u dziewczynki, ta narzeka na nietypowe zachowanie Królowej. Ich rozmowę zauważa Król i próbuje ujarzmić Kota, jednak ten nie odpowiada na zaczepki. Król wzywa żonę, by usunęła Kota. Ta beztrosko skazuje go na karę śmierci jednak wezwany Kat tłumaczy, że nie można pozbawić Kota głowy, ponieważ tylko głowa unosi się w powietrzu. Alicja radzi im, by w sprawie Kota-Dziwaka poradzili się Księżnej, która jest jego właścicielką. Gdy Księżna przybywa, Kot całkowicie znika.

Opowieść Niby Żółwia
Po zniknięciu Kota-Dziwaka gra w krokieta zaczyna się ponownie. Księżna łapie Alicję za ramię i idzie z nią na przechadzkę. Bliskość Księżnej sprawia, że dziewczynka czuje się nieswojo. Uważa, że kobieta zachowuje się uprzejmie, bo w pobliżu nie ma pieprzu. Księżna wykorzystuje każdą sposobność, by udzielić dziewczynce moralnych zaleceń, jednak brzmią one jak puste, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością przysłowia. Próbuje się zbliżyć do Alicji, jednak ta mówi, że nie wie czy jej flaming nie jest groźny. Idą do Królowej, która odsyła Księżną a Alicji nakazuje kontynuowanie gry.

W krótkim czasie, dzięki rozkazom, Królowa zawęża graczy do siebie, Króla i Alicji. Wszyscy pozostali zostali skazani na ścięcie głów. Bez kart, które tworzyły bramki Królowa kończy grę i mówi Alicji, by odwiedziła Niby-Żółwia. Król daruje życie wszystkim skazanym, zaś Alicję do Żółwia eskortuje Smok. Po drodze tłumaczy jej, że Królowa nigdy nie wypełnia swych krwawych rozkazów. Alicję martwi smutny wygląd Niby-Żółwia, jednak Smok tłumaczy, że to pozory.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Streszczenie Alicji w krainie czarów w pigułce
2  Lewis Carroll – biografia
3  Kot Dziwak – charakterystyka



Komentarze: Alicja w krainie czarów – streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: